Śpieszymy z informacją o kolejnym ukończonym konkursie turniejowym, który dostarczył wielu przeżyć dzieciom uczęszczającym do Świetlicy szkolnej. To właśnie tutaj rozegrały się i wielkie dramaty towarzyszące przegranym, ale było również dużo radości wśród tych dzieci, które wygrywały kolejne etapy gry. Drugi konkurs turniejowy pt. „Zagrajmy w warcaby” polegał na rozegraniu między dwoma uczestnikami partii gry w warcaby. Dzieci były tradycyjnie już informowane o zbliżającym się konkursie i wpisywały się na listę chętnych, a drabinka pucharowa była ustalona na początku z uczestnikami. Dzieci rozgrywały między sobą partie gry i przechodziły do kolejnego etapu systemu pucharowego. Po rozegraniu zwycięskich meczy, po drabince konsekwentnie pięło się dwoje uczniów – Hubert i Oliwer, którzy ostatecznie spotkali się w takcie finałowego pojedynku i wtedy zadziała się magia. Chłopcy z niespotykanym wcześniej skupieniem i wzajemnym szacunkiem dla przeciwnika bardziej delektowali się możliwością wzajemnej gry, niż chęcią pokonania przeciwnika. Czas jakby dla nich się zatrzymał, a perspektywa zbliżającego się zakończenia turnieju (można było odnieść takie wrażenie) bardziej ich zasmucała niż cieszyła. Grali niespiesznie, delektując się wspólnie rozgrywanym meczem. Ale jak wiadomo wszystko, co dobre kiedyś musi się skończyć i turniej został rozstrzygnięty wygraną Oliwera Styszyńskiego, który z radością odebrał Dyplom i nagrodę. Pogratulował swojemu przeciwnikowi zajęcia drugiego miejsca i po raz drugi magia się zadziała, bo nawet podzielił się wygraną z Hubertem. Jest to postawa o tyle niespotykana, co godna naśladowania i pochwały naszego młodego ucznia o wielkim sercu. Gratulujemy Ci serdecznie Oliwer raz jeszcze!













